Biegam dla kobiet

wiolka

Wrześniowy wieczór 2015 roku nie zapowiadał przełomu w życiu gdynianki Wiolki Czuryńskiej. Z kieliszkiem wina w dłoni oglądała film „Ze wszystkich sił”. To historia ojca, który namówiony przez swojego  niepełnosprawnego syna, razem z nim pokonuje dystans IronMana. To opowieść o determinacji i chęci spełnienia wydawałoby się niemożliwego marzenia. W pewnym momencie syn Wiolki zapytał ją czy też dałaby radę wziąć udział w takich triathlonowych zawodach. Powiedziała – tak, obiecując, że wystartuje. Następnego dnia po przebudzeniu dotarło do niej co zrobiła. Jednak słowo się rzekło…

Umiała pływać, na rowerze też dawała radę, tylko biegać nigdy nie lubiła. Spróbowała i… zakochała się w tej aktywności. Teraz uwielbia ten stan, gdy będąc sama w lesie poznaje swoje możliwości. Podczas kolejnych treningów dużo myślała co chce dalej robić w życiu. Planowała i analizowała rozważając wiele możliwości.

 

Wytrzymałość

– Wiedziałam, że nie jestem szczególnie szybka, ale za to wytrzymała – opowiada Wiolka Czuryńska. – Chciałam zrobić coś wyjątkowego. Wymyśliłam więc bieg dookoła Polski. Znalazłam wzmianki, że taką trasę pokonali wcześniej Kazimierz Piskorek oraz Franciszek Gogół z psem Dino. Nigdzie jednak nie było informacji o żadnej kobiecie. Dodatkowo trasy obu panów nie prowadziły możliwie blisko granic Polski, tak jak ja chciałam to zrobić. Zatem postanowiłam – przebiegnę Polskę.

Zdecydowała się zmienić pracę ze względu na bieganie. Będąc na etacie  musiałaby trenować wczesnym rankiem, albo późnym wieczorem, a tego nie chciała. Chcąc zrealizować swój śmiały projekt musi przecież dużo trenować. Przebranżowiła się i obecnie rozwija własną firmę. Jej działalność polega na tworzeniu stron internetowych. Podczas treningów określiła też misję biegu. Tak jak Jerzy Górski kiedyś startował dla Monaru, tak ona chce  pobiec dla kobiet.

 

Samoograniczanie

– Wcześniej sama siebie blokowałam przed sukcesem, życiem na własnych zasadach i w zgodzie ze sobą – opowiada. – Obserwuję, że kobiety często boją się sięgnąć po marzenia, nie dają sobie do tego prawa. Biegam, aby swoją historią pokazać im, że w życiu mogą osiągnąć wszystko na co się zdecydują.

Założyła stronę internetową wiolkaczurynska.pl, na której zamieszcza informacje o swoich biegach, przygotowaniach, a także partnerach wspierających jej projekty. Tam także zaprasza wszystkich do zabawy  „Biegam z Wiolką”. Cel tej akcji to propagowanie biegania i  pokonanie co najmniej 1092 km, czyli dystansu trasy prowadzącej dookoła województwa pomorskiego. Ma też swój kanał na Youtube, gdzie przeprowadza  wywiady na żywo z ciekawymi osobami związanymi z bieganiem. Na profilu facebookowym w każdy poniedziałek o godzinie 7:00 prowadzi live „Zacznij tydzień z Wiolką”, podczas którego opowiada o swoich realizacjach i planach biegowych.

W ramach swpich projektów dwukrotnie obiegła granice Gdyni, każdorazowo pokonując 85 km w ciągu jednego biegu. Ukończyła też dwa etapy wirtualnej rywalizacji Attiq VirrTual Ultra Chalange na dystansie 475 km. Pierwszy zrealizowała w 10 dni. Zajęła w nim 2 miejsce wśród kobiet na świecie i 4 open. Na drugi potrzebowała 26 dni ze względu na chorobę. Tu także była drugą kobietą. Bieg dookoła Polski zaplanowała na 2023 rok. Honorowe patronaty nad tym wydarzeniem objęli prezydenci Gdyni i Słupska.

 

Pasja

– Dla mnie nowoczesna kobieta to taka, która dba o siebie, o swoje pasje, żyje w zgodzie ze swoimi wartościami i po swojemu – mówi Wiolka Czuryńska. – Jest asertywna nie tylko wobec otoczenia, ale i wobec siebie. Szanuje innych ludzi i ich zdanie. Osiąga sukcesy tam gdzie chce je osiągać. Wspiera potrzebujących i korzysta ze wsparcia. Chciałabym, aby nowoczesna kobieta była szczęśliwa i kobieca. Wtedy świat też będzie piękniejszy.

Zdjęcie: Mariusz Czuryński

 

Więcej o projekcie Wiolki

Na naszym portalu relacjonowaliśmy przygotowania do ultra

Share on facebook
Udostępnij
Share on twitter
Tweetnij
Share on linkedin
Udostępnij