Biegowy wojownik

biegowy wojownik

Piotr Wiciński z Pabianic biegał tylko podczas uprawiania gier zespołowych. Ganiał najpierw za piłką nożną, a później przez 8 lat grał w koszykówkę w klubie w Kutnie. Kiedy jego przyjaciel zaproponował, żeby poszedł z nim na trening biegowy przygotowujący go do Półmaratonu Pabianickiego, zgodził się. Spodobała mu się ta aktywność. Było to prawie 9 lat temu. Teraz  trenuje 5 razy w tygodniu. Obecnie skupia się na tym, żeby poprawić wyniki na dystansach od 5 km do maratonu, pokonując tygodniowo ok. 50-60 km.

 

Dzielić sie pasją

Kolejny kolega namówił go na założenie profilu na Facebooku, żeby dzielić się swoją pasją oraz udowadniać, że nie ma rzeczy niemożliwych. W swoich publikacjach pokazuje, że warto wyjść ze strefy komfortu poprzez systematyczność i determinację, a także pomagać potrzebującym. Profil nosi nazwę “Biegowy Wojownik”, gdyż Piotr uważa, że każdy z nas jest wojownikiem życia, gdzie codzienność jest polem walki. Pokazuje, że nie warto się poddawać, a ciągle iść do przodu mimo trudności.

 

  – Trzeba być dobrej myśli i walczyć – mówi. – Poza tym bieganie jest moją pasją. Daje mi bardzo dużo. Pomaga w życiu i oczyszcza głowę. Czuję się szczęśliwszy. Mam więcej siły do pracy zawodowej i jestem naładowany endorfinami. Inaczej patrzę na problemy i potrafię je rozważyć gdy się pojawią. Dlatego często powtarzam, iż nie ma rzeczy niemożliwych, tylko są sprawy, na które potrzebujemy mniej lub więcej czasu, żeby sobie z nimi poradzić.

 

Piotr Wiciński najbardziej lubi startować w biegach ulicznych, których trasy prowadzą po nawierzchni asfaltowej. Na takiej też głównie trenuje. Lubi biegać poza miastem, gdzie jest mniej aut. Wybiera się też czasami do lasu na biegi crossowe, bo tam znajduje ciszę i spokój. Cały czas pracuje nad poprawą szybkości oraz dba, żeby nie przydarzyły mu się kontuzje. Ciągle chce rozwijać się biegowo, a przy tym dobrze bawić oraz pomagać potrzebującym na coraz większą skalę i stawać się lepszym człowiekiem.

 

Waleczne serce

Za swój największy sukces uważa trwanie w bieganiu. Cieszy się, że przejawia waleczność, determinację i systematyczność w wykonywaniu planów treningowych. Ważna jest dla niego także pomoc innym. Ich uśmiech i radość daje mu dużą motywację do działania. Jest ambasadorem największego biegu charytatywnego w Polsce, czyli Poland Business Run, a także twarzą Fundacji im. Doktora PiotraJanaszka “Podaj dalej” w Koninie, zajmującej się osobami z niepełnosprawnością, Fundacji “Mamy Serce” w Łodzi, pomagającą dzieciom z wadami serca, a także Stowarzyszenia “Pierwszy Krok” też z Łodzi, dla osób po amputacjach kończyn.

 

 – Nigdy nie namawiałem do biegania – mówi Piotr Wiciński. – Jednak zawsze zachęcam do aktywnego życia. Nie musi to być bieganie. Każdy niech sprawdzi z czego czerpie radość i to robi. Ja odnalazłem się w bieganiu. Co będzie dalej, nie wiem, ale w tym momencie zdaję sobie sprawę, że pomogło mi ono wyjść z ciężkich sytuacji życiowych. Zmieniło mnie też na lepsze, a problemy stały się  mniejsze. Bieganie ma bardzo dużo pozytywnych aspektów zdrowotnych, dlatego warto być aktywnym. A przy tym poznaje się mnóstwo wartościowych ludzi, od których można czerpać wiedzę na temat sportu i nie tylko.

 

Poznaj biegaczki i biegaczy, o których piszemy na naszym portalu

Share on facebook
Udostępnij
Share on twitter
Tweetnij
Share on linkedin
Udostępnij