Daria Maik – biegająca fizjoterapeutka

fizjoterapeutka

Daria Maik pochodzi z Mroczy, a od kilku lat mieszka w Bydgoszczy. Zawsze chętnie  ścigała się z rówieśnikami z osiedla. Od 4 klasy podstawówki zaczęła jeździć na tzw. czwartki lekkoatletyczne, czyli powiatowy cykl biegów szkolnych, gdzie startowała na dystansie 600 m. Tam zauważył ją trener Marcin Jankowski i zachęcał do podjęcia treningów. Na poważnie bieganiem zajęła się w gimnazjum, co w późniejszym okresie zaowocowało medalami Mistrzostw Polski na dystansie 2000 m z przeszkodami, oraz 2000 m i 10 000 m. Przez lata treningów niejednokrotnie zmagała się z kontuzjami i dlatego postanowiła zostać magistrem fizjoterapii.

 

– Aktualnie bieganie traktuję jako czas tylko dla siebie, na przemyślenia, planowanie, trochę relaks – mówi. – Robię to już przez pół swojego życia i stało się to pewnego rodzaju nawykiem. Kiedy przez kilka dni nie uda mi się pobiegać czuję, że czegoś mi brakuje. Potrzebuję aktywności ruchowej dla dobrego samopoczucia, a chęć rywalizacji sprawia, że pomimo gorszej dyspozycji wciąż zapisuję się na różne biegi.

 

Podczas pisania pracy licencjackiej, której tematem były najczęstsze kontuzje biegaczy długodystansowych, postanowiła, że na Facebooku będzie zamieszczać takie informacje. Założyła więc profil o nazwie “Daria Maik – biegająca fizjoterapeutka”. Jest on skierowany do osób aktywnych. Dzieli się tam swoim zawodniczym doświadczeniem, popularyzuje słuszność fizjoterapii, pokazuje jak dbać o regenerację oraz jak mądrze podchodzić do treningu, by unikać kontuzji. Jest czynną biegaczką i dlatego świetnie rozumie potrzeby zawodników będących często pod presją czasu przygotowując się do priorytetowych startów.

 

– Uważam, że każdy, nie tylko biegacz, powinien mieć swojego fizjoterapeutę – przekonuje. –  My nie tylko leczymy kontuzje, czy zmniejszamy dolegliwości bólowe. Wykonując odpowiednie testy możemy szybko ocenić, gdzie znajdują się słabe punkty w ciele, które w przyszłości mogą być symptomem bólu, a poprzez wprowadzenie prostych ćwiczeń rozciągających lub wzmacniających wpływamy na unikanie kontuzji. Zawodnicy najczęściej doznają przeciążeń co oznacza, że wielokrotnie powtarzane błędy skutkują bólem, które poprzez kontakt z fizjoterapeutą można zminimalizować. Biegacze często pojawiają się w moim gabinecie dopiero wtedy, gdy ból uniemożliwia im treningi.

 

Daria lubi rywalizować na stadionie, jednak często też bierze udział w zawodach masowych i przełajowych na 5 i 10 km. Jej największy sukces, to “życiówka” na 10 000 m, która wynosi 35 minut i 36 sekund. Wynik ten dał jej 3 miejsce na Młodzieżowych Mistrzostwach Polski. Pamięta, że start młodzieżowców odbywał się razem z seniorkami. Niektóre ze starszych zawodniczek zdublowały część z młodszych. Kiedy Daria ułyszała dzwonek, który oznaczał ostatnie okrążenie, zaczęła finiszować. Na 100 metrów przed metą trener krzyknął, że ma jeszcze jedno okrążenie. Okazało się, że sędziowie się pomylili i dźwięk dzwonka usłyszała dwukrotnie. Dwa okrążenia mocnego finiszu pozwoliło jej na świetny wynik.

 

Aktualnie swoje treningi poświęca na to, żeby ustabilizować się na poziomie ok. 38 min na 10 km i 18.30 na 5 km oraz cieszyć się rywalizacją w biegach ulicznych. Marzy o ponownym zbliżeniu się do swoich rekordów życiowych. Cieszy się, że przez swój zawód ma kontakt z osobami biegającymi  i może w pewnym stopniu przyczyniać się do ich sukcesów. Jej  ulubione miejsce na rozbieganie to Las Gdański. Szybsze treningi wykonuje na asfaltowej pętli w Myślęcinku, a na cross zaprasza na tzw. ślimaka za centrum ekologii w Bydgoszczy. 

 

Zdjęcie: Andrzej Olszanowski

Share on facebook
Udostępnij
Share on twitter
Tweetnij
Share on linkedin
Udostępnij