Fraszkowanie i Bieganie

fraszkowanie

Agnieszka Kijak od dzieciństwa nie lubiła lekcji w-fu. Biegać zaczęła dopiero na studiach.  Najpierw chciała schudnąć, później postanowiła regularnie uprawiać jakiś sport i padło na bieganie. W 2009 roku wystartowała w pierwszych zawodach na 5 km. W następnym roku przebiegła półmaraton. Ukończyła go w czasie 2 godz. 33 minuty i dziś wie, że zupełnie nie była do niego przygotowana. Wtedy jednak przede wszystkim odczuwała dumę, że całą trasę pokonała bez zatrzymania i przechodzenia do marszu.

Startuje zarówno w zawodach przełajowych, jak i asfaltowych na dystansach od 5 km do maratonu. Często też bierze udział w parkrunie. Szczególną satysfakcję dają jej wyniki osiągane na  trasach z atestem. Trenuje 6-7 razy w tygodniu, z czego 4 jednostki to treningi biegowe (zwykle 1-2 z jednym psem lub dwoma), a 2-3 uzupełniające (tabata, corestability lub rower). Kilometraż poza okresem ścisłych przygotowań do dłuższych zawodów, wynosi około 40-50 km tygodniowo, a podczas treningów do maratonu wzrasta do 70-80 km.

 

Biegowa społeczność

Agnieszka Kijak ukończyła studia filologiczne i filozoficzne. Pracowała w szkole, a od kilku lat jest nauczycielem akademickim. Napisała pracę doktorską o języku środowiskowym biegaczy. Analiza różnych źródeł, w tym wielu poradników i czasopism biegowych znacznie powiększyła jej wiedzę na temat tej aktywności i planowania treningów.

 

Od 2014 roku biega z adoptowaną suczką Fraszką. Na początku był to wspólny czas, który okazał się szczególnie pozytywny, bo pozwolił na systematyczną poprawę wyników i osiąganie rezultatów, o których wcześniej Agnieszka nie śmiała marzyć. Wkrótce jednak zaczął się czas regularnych treningów. Pies okazał się bardzo aktywny i widać było, że bieganie także jemu sprawia wiele radości. Dlatego na jego cześć powstał profil i blog o nazwie “Fraszkowanie i bieganie”. Agnieszka zamieszcza tam informacje związane z udziałem w parkrunach w różnych lokalizacjach w Polsce, zawodach, w których startuje, ćwiczeniach i treningach nie tylko biegowych, a także pisze o swoich psach. Rok temu do jej ”stada” dołączyła kolejna suczka – Sintra, również z adopcji.

 

Mocne bieganie

Agnieszka bardzo miło wspomina start w maratonie w Warszawie w 2018 roku, który ukończyła w czasie 3 godz. 30 minut. To był dla niej duży sukces, tak samo jak ”złamanie” granicy 20 minut na 5 km. W przyszłości planuje zbliżyć się do 19 minut. Mieszka na wsi w województwie wielkopolskim i tam trenuje. Podczas długich wybiegań często odwiedza okoliczne miejscowości takie jak Rogalin. Lubi też trasy do Swarzędza. Bardzo urokliwym miejscem do krótszych treningów jest ścieżka zdrowia i promenada nad jeziorem w Kórniku.

Przez ponad 10 lat biegania miała wiele przygód. Podczas jednych z zawodów przełajowych na 10 km prowadziła już od startu. Niestety zgubiła się i trzeba było nadrabiać stratę. Biegła zawiedziona, a po dotarciu na metę dowiedziała się, że jest trzecia, co ucieszyło ją, ponieważ mimo błądzenia wywalczyła miejsce na podium. Z przyjemnością wspomina podróże związane ze startami w parkrunach, podczas których poznaje wiele osób. Miedzy innymi zdarzyło się jej spotkać tę samą osobę najpierw w Jeniej Górze, a tydzień później na Pomorzu w Rumi.

Jakiś czas temu Agnieszka doznała złamania zmęczeniowego, dlatego obecnie mniej startuje w zawodach. Niedługo ma zaplanowaną operację, po której na kilka miesięcy będzie musiała pożegnać się z bieganiem. Wierzy jednak, że po tym czasie znów wróci do tej aktywności i przygotuje się do startu na królewskim dystansie.

 

  – Bieganie jest częścią mojego życia, które reguluje inne sfery – mówi. – Każdego dnia musi się znaleźć godzina albo dwie na trening biegowy lub uzupełniający, tak samo jak musi się znaleźć czas na spacer z psami. Bieganie i planowanie treningów pomaga w lepszej organizacji całego dnia. Nawet gdy pracuje się po południu, to nie można połowy dnia spędzić w łóżku, jeśli ma się do przebiegnięcia 15 km, a potem jeszcze “wybiegać” dwa szalone psy. Bieganie o poranku i satysfakcja z realizacji celu treningowego wpływa pozytywnie na dalszą część dnia, w tym tę zawodową. Biegowy trening wieczorny sprzyja zaś „przewietrzeniu głowy” oraz rozruszaniu, zwłaszcza jeśli pracuje się w pozycji siedzącej i przy komputerze.

 

Autorami zdjęć są Bartosz Ciechacki i Jarosław Koperski

 

Poznaj biegaczki i biegaczy, o których piszemy na naszym portalu

Share on facebook
Udostępnij
Share on twitter
Tweetnij
Share on linkedin
Udostępnij