Góral biega

góal biega

Łukasz Dudzik pochodzi z miejscowości Kamienica w Gorcach, czyli paśmie górskim położonym w Beskidach Zachodnich. Od dzieciństwa ciągle gdzieś biegał. Grał w piłkę nożną, ganiał z kolegami w trakcie różnych zabaw na podwórku albo też przed kimś uciekał. Dobrą wydolność i ogólną sprawność szlifował też tańcząc w zespole regionalnym “Gorce”.

 

Bez sportu nie da rady …

Przez 11 lat  grał w klubie piłkarskim w swojej miejscowości, aż problemy z kręgosłupem zakończyły  jego karierę na boisku. Po dwóch latach braku jakiejkolwiek aktywności sporo przytył. Źle się czuł z nadwagą, więc postanowił systematycznie biegać po kilka kilometrów, powoli, bardzo spokojnie po płaskim terenie.

Później podczas jednej z prób zespołu tańca “Dolina Dunajca” z Biegonic do którego należał, dowiedział się od kierowniczki grupy – Kazi, że skoro tak sobie biega, to może wybrałby się na zawody organizowane w niedalekim Gródku. Dał się namówić i wystartował. Sam przyznaje, że na jednym bardzo trudnym podbiegu dosłownie się “ugotował”. Do następnych zawodów postanowił się już lepiej przygotować. Podczas kolejnego biegu tym razem w Nowym Sączu zobaczył, że na podium wchodzi znany mu z Facebooka utytułowany biegacz górski Robert Faron. Zagadał go i od tego momentu kilkukrotnie umawiali się na wspólne treningi. Od tej pory zaczyna się przygoda Łukasza z górskim bieganiem.

Robert Faron poprosił go, żeby wybrał się z nim na Mistrzostwa Polski, które miały się odbyć w ramach Festiwalu Biegu Rzeźnika w Bieszczadach. Miał mu tam pomagać na trasie jako suport. Widząc wiele setek biegaczy i chłonąc atmosferę towarzyszącą tej imprezie, Łukasz zakochał się w biegach górskich. Od tej pory Robert doradzał mu w kwestiach treningu i logistyki oraz sprzętu.  

 

   – Urodziłem się w górach i od dziecka chodziłem po nich pracując na roli, czy też w lesie – mówi Łukasz Dudzik. – Była to ciężka praca, ale wykonując ją już czułem ducha rywalizacji. Jestem budowlańcem, więc bieganie bardzo mi pomaga w pracy. Daje większą sprawność i pozwala na wykonywanie czynności, które innym sprawiają problem. Zapewnia mi także poczucie wolności oraz podziwianie pięknych widoków. Mam dużo znajomych i przyjaciół, którzy też wiele zawdzięczają bieganiu. Obecnie pracuję w Niemczech przez 3 tygodnie w miesiącu, a tydzień spędzam w Polsce. Mieszkam na Bawarii w środkowej części landu. Tam w pięknych terenach mogę trenować do biegów górskich.

 

Łukasz postanowił założyć profil na Facebooku o nazwie “Góral biega”. Zamieszcza tam informacje dotyczące swoich treningów oraz relacje z zawodów. Chce w ten sposób zachęcać do biegania, zwłaszcza osoby z małych miejscowości. Ma się też czym pochwalić. Za swoje największe sukcesy uważa zdobycie drugich miejsc w takich biegach jak: Rzeźniczek na dystansie 28 km w Bieszczadach, XRUN “Ołtarz w chmurach” (20,5km), gdzie przybiegł na metę tuż za wicemistrzem Polski Tomkiem Skupniem, a także w XRUN “Biała Dama”. 

 

Bieganie w górach

Łukasz najlepiej czuje się startując w zawodach górskich na dystansach od półmaratonu do ok. 30-kilometrów. Od prawie dwóch lat trenuje pod okiem Łukasza Tracza, męża Pauliny Tracz, czołowej polskiej ultramaratonki. Chce coraz szybciej biegać po górach, żeby rywalizować z najlepszymi zawodnikami w kraju. Jego marzeniem jest start w “Biegu Granią Tatr”. Osiągnięcie tego celu, jak sam uważa, oznacza że musi jeszcze sporo trenować. Wytrwałości i zawziętości mu nie brakuje, poza tym jest twardym góralem. Raz po zawodach razem z kumplami biegowymi, wyskoczył w samych majtkach na śnieg, urządzając sobie morsowanie w górskim potoku.

 

  – Mieszkam w cudownych Gorcach i wychodząc z domu mogę od razu zrobić porządny trening górski z podbiegami – opowiada. – Blisko jest też Beskid Wyspowy, Beskid Sądecki oraz Pieniny i oczywiście Tatry. Bieganie bardzo pomaga oczyścić głowę ze złych myśli, wyrwać się od szarej rzeczywiści, no i ta dawka endorfin jest nie do opisania. Każdy jej potrzebuje dla lepszego samopoczucia. Tu w górach można ją “czerpać” pełnymi garściami. Zapraszam do nas i do zobaczenia na szlaku biegowym, hej! 

 

Poznaj biegaczki i biegaczy, o których piszemy na naszym portalu

Share on facebook
Udostępnij
Share on twitter
Tweetnij
Share on linkedin
Udostępnij