KorpoRunner

Praca Dla Biegacza

Piotr Mielewczyk z Warszawy od najmłodszych lat startując w szkolnych zawodach biegowych zajmował miejsca na podium. Smaczku temu dodaje fakt, że osiągał tak dobre rezultaty zupełnie nie poświęcając czasu na treningi. Widząc, że natura dała mu talent w 2003 roku zdecydował się jednak to zmienić, bo jak sam przyznaje chciał sprawdzić co może osiągnąć regularnie trenując.

 

Szło mu naprawdę nieźle.

Rekordy życiowe Piotra: 5 km 14:43, 10 km 30:48, Półmaraton 1:07:23, Maraton 2:24:34. Największe sukcesy to: 1 miejsce drużynowo w Mistrzostwach Polski w Biegach Przełajowych (Zamość 2011), 6 miejsce indywidualnie w Mistrzostwach Polski w Biegach Przełajowych (Kwidzyn 2020), 1 miejsce w Biegu Powstania Warszawskiego na 5km (Warszawa 2018), 1 miejsce w Półmaratonie Marzanny (Kraków 2017), 1 miejsce w Global Run Valletta (Malta 2016) oraz 1 miejsce w BDMS Bangkok Marathon na dystansie Minimaratonu (Bangkok 2017).

Bieganie pozwoliło mu na wiele wspaniałych przeżyć, ale były też niecodzienne i dosyć dramatyczne. Jedna z takich sytuacji zdarzyła się w 2005 roku. Jako młody chłopak był świadkiem kradzieży kobiecej torebki z bagażnika rowerowego. Wiele nie myśląc rzucił się w pościg za złodziejem. Dystans do uciekającego przestępcy z każdym krokiem się skracał, aż w pewnym momencie rabuś wyrzucił torebkę i zbiegł. Piotr nie ryzykował dalszego pościgu, a obiekt kradzieży przekazał właścicielce.  

Najbardziej lubi starty podczas atestowanych zawodów ulicznych, na stadionie oraz w imprezach przełajowych. Aktualnie trenuje 7 do 9 razy w tygodniu pokonując 120-150 km w zależności od okresu. W poprzednim roku przebiegł ponad 6400 km.

 

Work life balance

Zawodowo zajmuje się przeprowadzaniem audytów cyberbezpieczeństwa. Obecnie pracuje w PepsiCo na stanowisku Cyber Security Specialist. Zajęcie jest dosyć stresujące, a aktywność sportowa to świetny sposób na naładowanie wewnętrznych akumulatorów.

  Bieganie jest dla mnie odskocznią od siedzącego trybu pracy – mówi Piotr Mielewczyk. – To także okazja do sprawdzenia swoich możliwości, aktywne spędzanie czasu na świeżym powietrzu oraz poznawanie nowych miejsc. Przez wszystkie lata studiów mieszkałem w różnych dzielnicach Warszawy, a biegając po okolicy udało mi się poznać niektóre fragmenty miasta.

W pewnym momencie został zachęcony do założenia profilu na Facebooku przez pracowników agencji marketingowej, z którą nieformalnie współpracował. Myśląc nad nazwą zastanawiał się co go wyróżnia wśród biegaczy. Doszedł w końcu do wniosku, że połączenie pracy w korporacji z bieganiem na niezłym poziomie to może być strzał w dziesiątkę. Tak powstał profil KorpoRunner. Opisuje tam swoje treningi, przygotowania do zawodów oraz to, że można łączyć pracę z wyczynowym uprawianiem sportu.

  Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że bieganie wykształciło we mnie takie cechy jak sumienność, regularność, pracowitość, wytrwałość oraz upór w dążeniu do celu – opowiada Piotr Mielewczyk. – Zestaw tych cech pozwala mi być lepszym pracownikiem. Za swój  największy sukces biegowy uważam to, że przez te kilkanaście już lat wciąż trwam w tej pasji regularnie poprawiając swoje wyniki, pomimo wielu innych zajęć związanych z pracą, czy też obowiązkami rodzinnymi.

W Warszawie większość treningów przeprowadza na Woli, gdzie ma odmierzone pętle w Parku Szymańskiego oraz w Lasku na Kole. Tam też wykonuje podbiegi na wiadukcie. Podczas rozbiegań stara się odwiedzać inne dzielnice, unikając nadmiernej monotonii w krajobrazie.

Lubi rywalizację

24 kwietnia tego roku wystartował w Mistrzostwach Polski w Goleniowie na dystansie 10 000 m. Niestety ten bieg nie poszedł zgodnie z założeniami. Wynik 31:09.06, choć rekordowy na stadionie (na ulicy dystans 10 km Piotr pokonał już w 30:48), pozwolił jedynie na zajęcie 22-miejsca w ogólnej klasyfikacji. Sam zawodnik ocenia występ jako mocno poniżej oczekiwań. Na pocieszenie, razem ze swoim klubem – Stowarzyszeniem Piekielni Warszawa, zajął 4 miejsce w klasyfikacji drużynowej. Jeżeli zdrowie i dyspozycja pozwolą, w kolejnych miesiącach chciałby wrócić do biegania na stadionie, próbując poprawić “życiówki” na 3000 m i 5000 m.

Poznaj inne ciekawe osoby, o których piszemy na naszym portalu.

Share on facebook
Udostępnij
Share on twitter
Tweetnij
Share on linkedin
Udostępnij