Magda z Fejsbuka – instruktorka Slow Jogging

Magda z Fejsbuka

Magda Jędrzejak pochodzi z Gdyni i tam też mieszka. Dziesięć lat temu koleżanka zaproponowała jej, żeby razem pobiegały, co miało być przyjemną odskocznią od pracy biurowej. Zaczęły uprawiać aktywność stosując się do treningów wyszukanych na jednej ze stron w internecie pod nazwą „Biegaj 40 minut”. Były to w rzeczywistości marszobiegi, które z czasem miały im pozwolić na przebiegnięcie 40 minut bez zatrzymania. Teraz jest zadowolona, że dała się namówić, bo siedzący tryb życia oraz wcześniejsza niechęć do ruchu, to była prosta droga do otyłości, z którą zmagała się od dzieciństwa.

 

Często podczas swoich treningów spotykała gdyńską drużynę biegową: biegamyrazem.pl. Później na swoim profilu na Facebooku komentowała ich relacje z tego biegania. Kiedy wreszcie wstąpiła w szeregi tej ekipy, to przy przedstawianiu się członkom grupy padały słowa „o, to jest ta Magda z Facebooka”. Postanowiła więc założyć blog o takiej nazwie. Prowadzi go dla siebie, żeby uwiecznić w ten sposób swoje starty w zawodach. Później dodała kolejny człon nazwy, czyli ,,instruktorka Slow Jogging”.

 

– Slow jogging pojawił się w moim życiu przypadkowo, ale był odpowiedzią na nurtujące mnie od lat pytanie: dlaczego warto biegać wolno? – Opowada. – Zobaczyłam kiedyś na Facebooku profil instruktorki slow jogging z Olsztyna i zaczęłam szukać możliwości zostania kimś takim. Kurs był dwustopniowy – najpierw uzyskałam tytuł animatorki, a dopiero po miesiącu trenowania techniki mogłam pojechać na szkolenie instruktorskie, prowadzone między innymi przez nauczycieli z Japonii, skąd wywodzi się ta metoda.

 

Zawodowo Magda od ponad pół roku pracuje jako asystentka spedytora. W wolnych chwilach zajmuje się copywritingiem. Pomaga w promowaniu i prowadzeniem sklepu internetowego z kosmetykami sportowymi. Prowadzi również komercyjnie treningi slow joggingu. Twierdzi, że bieganie  jest częścią jej życia. Pozwala kontrolować wagę, redukuje stres, a co najważniejsze, dzięki tej aktywności poznała wielu świetnych ludzi. Dla introwertyczki, przesiadującej godzinami za ekranem komputera, bieganie było jak ponowne narodziny i możliwość znalezienia grupy znajomych, których stała się częścią.

Tak własnie było, gdy na parkrunach poznała biegaczy ze Stowarzyszenia ,,Są Wolniejsi” z Olsztyna. Zakochała się w tych ludziach, ich nieprzeciętnym poczuciu humoru i warmińskich ścieżkach biegnących wzdłuż brzegów jezior. Przyjeżdżając do stolicy Warmii i Mazur czuje się, jakby wracała do domu po długiej podróży. Chciała być częścią tej druzyny i ok. 4 latat temu wypełniła deklarację członkowską. Obecnie jest wice prezeską Stowarzyszenia. W Olsztynie jej ulubione trasy to ścieżki wokół jeziora Ukiel oraz Długiego.

 

Magda lubi stratować na dystansie maratonu, gdzie przede wszystkim liczy się wytrzymałość, a nie szybkość. Preferuje nawierzchnie asfaltowe, bo tam trudniej o wywrotkę, do czego jak przyznaje ma skłonności. W czasie zawodów i treningów 22 razy ukończyła maraton lub bieg ultra. Najbardziej dumna jest z pokonania osiemdziesięciu kilometrów podczas 12-godzinnego biegu w Szczytnie. W kolejnym sezonie planuje udział w maratonach: w Gdańsku, z Helu do Rozewia oraz Solidarności. Zamierza też jeszcze raz wystartować w Szczytnie i zastanawia się nad wiosennym Warnelandem w Olsztynie (53 km).

Share on facebook
Udostępnij
Share on twitter
Tweetnij
Share on linkedin
Udostępnij