Projekt 1000up – biegowi kosmici

Praca Dla Biegacza

Dzisiejszy artykuł traktuje o doświadczonych (w większości) pasjonatach biegania długodystansowego. Projekt 1000up skupia biegaczki i biegaczy, dla których bieganie po płaskim terenie jest raczej mało emocjonujące. Trenują zazwyczaj w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym w okolicach Rumi i Gdyni. 1000up w nazwie wzięło się z faktu, że gdy wychodzą pobiegać po górkach za minimum przyzwoitości uznają 1000 m przewyższeń i nie ważne, że mają to zrobić np. na 15-20 kilometrach treningu.

Wielu z członków tej ekipy to znani w środowisku biegacze, znacie ich z innych projektów np. Rumia Runner – Marcin Smółkowski. Tutaj połączyła ich wspólna pasja do gór i wzniesień.

W tym teamie pasjonatów jest około 20 osób, ale oczywiście przyjmą każdego kto 1000 up traktuje z uśmiechem pasji.

W większości są to biegowi kosmici, którzy dystans ultra pokonują minimum kilka – kilkanaście razy w roku. Spotkać ich można w całej Polsce (i nie tylko), a na wszelkich festiwalach biegowych ciągnie ich, żeby wybrać najdłuższą trasę. 

 
Chcąc Was zainteresować pasją biegania po górkach, nawet z dala od gór przedstawiam kilka osób z ekipy.

Zacznę od dziewczyn, które biegają bez spinki, z większą gracją i uśmiechem. Mimo, że nie walczą o pudła to już się zdarza im zdobywać puchary, a talentu im nie brakuje

 

Aga uwielbia biegać, najlepiej w terenie – lasy i górki, a jak można w nocy to jeszcze fajniej. Kocha psy (muszą z nią biegać), robi wspaniałe zdjęcia. Góry Izerskie to jej pasja, tam ma swoje malownicze trasy. Ultra po górach i górkach? Oczywiście, może nie 100 km, ale nieco mniej zawsze z równie malowniczym uśmiechem.

 

Wiolka to talent czystej wody, aż strach pomyśleć, co będzie jak więcej potrenuje. Technika biegu godna naśladowania. Biega co raz dłuższe dystanse i zdobywa statuetki. Ma też swoją biegową partnerkę – suczkę Nessi.

 

Kasia biega najkrócej ekipy, ale uśmiech nie schodzi z jej twarzy. Górka, segment na stravie i Kasia, to jest to co maluchy lubią najbardziej. Znajdziecie ją w pierwszej dyszce  wielu segmentów. Gdzie ją to zaprowadzi? Nie wiadomo, ale z może tam gdzie tylko zechce.

Trzeba uważać

Jak ta amatorska ekipa pojawia się gdzieś na trasie ultra to warto uważać. Biegają dla przyjemności, ale czasem przynajmniej część z nich wciska gaz na maksa. I tak oto bywa często, że obstawiają pudła.

 

Wojtek, ksywka Highlander przebiegł w sierpniu 2021 roku tylko 235 km w poziomie i miał blisko 14km przewyższeń. Wszystkiego było tak mało, bo miał problemy ze stopą. W tym roku zaliczył kilka bardzo mocnych biegów ultra, plasując się na dobrych pozycjach.  Wojtek lubi pobiegać pod górkę Markowcową w Rumi, zwłaszcza o świcie. Jak wbiegnie sobie 20-30 razy i ma ze 2 km przewyższeń to od razu lepiej oddycha, siada i podziwia widoki, a panoramę ma piękną.

 

Darek Mrozowski nie trenuje, po prostu biega. Mawiają o nim terminator. Jest jednym z tych, którzy do pracy docierają pieszo, czyli spełnia marzenie wielu osób. Fakt, że Darek ma do pracy 12 km w jedną stronę nie jest przeszkodą. Dla urozmaicenia raz biegiem raz rowerem dociera do biura. Rowerem zazwyczaj podąża mocno naokoło. Jego przebiegi to minimum 500 km biegu miesięcznie, rower – podobnie. Up-y trudno zliczyć, górki tylko mu pomagają. To biegacz fenomem, 5-ka z przodu zbliża się wielkimi krokami, a ten bez specjalnych przygotowań zalicza kolejne pudła, nie tylko w kategorii wiekowej, ale także w klasyfikacji open.

Irek – Sucha Gira, tylko odrobinę młodszy od Darka. Na ultra patrzy z nieśmiałością, ale już powolutku zaczyna coś tam powyżej maratonu. Pewnie nieśmiałość bierze się z tego, że jak wciśnie gaz to leci na maksa do końca. Nie ważne czy 5 km, czy maraton. Pewnie myśli, że 100km też tak należy biec. Królewski dystans w 3h? Proszę bardzo – Irek może zaprezentować.

 

Maciej Zakrzewski – kosmita legendarny. 100 km, kiedy biegniemy? Jak cel charytatywny to zawsze i o każdej porze. Maciej mocno wspiera grupę „Pomaganie jest takie proste”. Przebiegi chłop ma wielkie, np. 800 km w miesiącu, a że PESEL ze starych czasów to warto trzymać kciuki za jego zdrowie. Jak przyjdzie na parkrun i zapomni, że miał biec wolno to 19 minut, pyk i jest na mecie. Ciekawostką jest fakt, że Maciej brał udział w pierwszym biegu Parkrun w Polsce – to było w Gdyni, 10 lat temu. Biegaczy było trzech, wolontariuszy czterech. No cóż, w końcu legenda…

 

O wszystkich w tych artykule nie napiszę – przyjąłem strategię „Panie przodem, a u Panów zazwyczaj starsi mają pierwszeństwo”.

 

Team jest większy

Pozdrawiam Adiego – to dzik nad dziki, Sebastiana – młody z potencjałem, już pudła obstawia, Piotra – co jeszcze nie wie ile jak wiele może wycisnąć, a już jest dobry, Darka, Łukasza, Marcina  i tych których dzisiaj nie wymieniam.

Pewnie ich rozpoznajecie, tylko w tym roku można ich było spotkać na wielu biegach np. Ultra Chojnik, Gorce Ultra Trail, Ultra Janosikiem, Chudy Wawrzyniec, Tricity Trail, Beskidy Ultra Trail, Pomerania Trail, Maraton trzech jezior, Ultra Kotlina, Ultra Mazury …

 

Czasem biegają na szosie. Strach się bać tej ekipy Większość z nich na płaskim jest mocno niebezpieczna. Jak odwiedzą parkrun to rzeźnia. Piątki ganiają mocno poniżej 20 minut. Połówka w 1.20 – 1.30 to nie problem, maraton 3 – 3.30, a to są amatorzy (mam nadzieję że się nie obrażą)

 

Jak mocna to  ekipa niech świadczy relacja  z ostatniego weekendy zamieszczona na Profilu Projekt 1000up

    Co to był za weekend ,co to były za emocje

Nasi ludzie pozamiatali Pomerania Trail – Biegi Górskie na Pomorzu startując na dystansach od 25 km po 63 km a oto wyniki :

PT 25 km

  • KUROPATWA ŁUKASZ – czas 02:02:31

miejsce 6 OPEN oraz miejsce 2M30-39

Łukasz przez większość dystansu walczył o pierwszą lokatę niestety kontuzja nogi wykluczyła go z walki o końcowy triumf mimo to dobiegł i stanął na pudle w kategorii wiekowej

PT 43 km

  • GAWEŁ IRENEUSZ – czas 03:56:56

miejsce 13 OPEN oraz miejsce 8 M40-49

Bardzo mocna obsada w tej kategorii wiekowej i mega ścisk w klasyfikacji.

  • KUŹNIAR WOJCIECH – czas 04:00:47

miejsce 15 OPEN oraz miejsce 3 M30-39

Bieg na tym dystansie wygrał z kosmicznym wynikiem nasz rumski przyjaciel

TOMECZKOWSKI PAWEŁ z czasem 03:22:39 (rekord trasy)

PT 63 km

  • RUDNICKI DARIUSZ – czas 05:23:46

miejsce 1 OPEN

Wynik Darka to nowy rekord trasy

  • MROZOWSKI DARIUSZ – czas 06:02:28

miejsce 10 OPEN oraz miejsce 1 M40-49

  • MARSZAŁEK SEBASTIAN – czas 06:21:01

miejsce 15 OPEN oraz miejsce 1 M18-29

  • SMÓŁKOWSKI MARCIN – czas 06:22:36

miejsce 17 OPEN oraz miejsce 6 M30-39

  • ZAJĄC PIOTR – czas 06:53:32

miejsce 35 OPEN oraz miejsce 11 M30-39

  • DAWIDZIUK ADRIAN – czas 07:18:32

miejsce 52 OPEN oraz miejsce 17 M30-39

Dla Adiego był to najdłuższy dystans przebiegnięty na zawodach

 

PS Mam tę przyjemność, że znaczna część ekipy to moi biegowi towarzysze, którzy czasem biorą mnie ze sobą. Też czasem pyknę jakieś ultra. Na pudłach nie staję, bo nie wprowadzili jeszcze klasyfikacji w kategoriach wagowych, a w 90+ miałbym duże szanse.

 

Czytaj o innych grupach biegowych

Share on facebook
Udostępnij
Share on twitter
Tweetnij
Share on linkedin
Udostępnij