Projekt Maraton Europa plus

projekt europa

Motywacją do rozpoczęcia przygody biegowej bardzo często są opowieści, tych którzy zakochali się w tej aktywności. Swoim entuzjazmem “zarażają” innych i sprawiają, że aż chce się spróbować samemu tej formy ruchu. Tak właśnie było w przypadku 40-letniego Przemysława Janeckiego z Warszawy. Zaczął biegać, a potem szybko przekonał się, że dzięki tej aktywności świetnie się czuje, ma lepszą kondycję i jest zdrowszy.

 

Przemek wykonuje trudny i odpowiedzialny zawód, gdzie bardzo często spotykają go stresujące sytuacje. Jest wychowawcą w placówce penitencjarnej, a konkretnie w areszcie śledczym. Bieganie pozwala mu być w stałej, dobrej formie życiowej, na którą składa się zdrowie fizyczne i psychiczne. Podczas aktywności może odreagować stres po pracy.

 

– Dzięki bieganiu poznałem również wiele wartościowych osób, z którymi mam stały i serdeczny kontakt – opowiada Przemysław Janecki. – Poza tą aktywnością lubię też górskie wędrówki i podróże w różne ciekawe miejsca. Dlatego też jakiś czas temu wpadłem na pomysł, żeby pobiec maraton w każdym europejskim kraju.

 

Znajomi Przemka wiedzą, że jest biegaczem. Dlatego już kilkukrotnie jako prezent urodzinowy zafundowali mu pakiety startowe na zawody za granicą. Sami też często z nim jeżdżą na takie imprezy i kibicują na trasie. Te wojaże bardzo mu się spodobały i w 2019 roku wymyślił “Projekt Maraton Europa plus”. Jego celem jest udział w zawodach na królewskim dystansie oraz w biegach ultra w każdym kraju na starym kontynencie. Plus w nazwie oznacza, że nie chce ograniczać się tylko do Europy. Największego wsparcia w realizacji projektu udziela Przemkowi jego życiowa partnerka – Ania. Zajmuje się logistyką wyjazdową, kupuje bilety na przeloty samolotowe, pakiety startowe, rezerwuje noclegi, a także organizuje możliwość śledzenia zawodnika on-line na trasie biegu.

 

Przemek stworzył profil na Facebooku, na którym zamieszcza informacje związane z  projektem. Znajdują się tam relacje z zawodów i przygotowań, porady praktyczne oraz ciekawostki z podróży. Do tej pory Przemysław Janecki w zawodach na dystansie maratonu w Polsce startował w Gdańsku, Poznaniu, Warszawie (4 razy), a za granicą na Węgrzech (Budapeszt), we Francji (Paryż i Lyon), w Austrii (Wiedeń), Izraelu (Tel-Awiw), Zjednoczonych Emiratach Arabskich (Dubaj), Łotwie (Ryga) oraz we Włoszech (Di Reggio Emilia). Zaliczył też kilka ultramaratonów: Łemkowyna Ultra Trail (70 km), Sudecka Setka (100 km), Dolnośląski Festiwal Biegów Górskich (65 km, 68 km, 110 km), Gorce Ultra Trail (102 km). Za swój sukces uważa ukończenie wszystkich zawodów, w których startował. Nigdy nie miał żadnej kontuzji. 

 

Przemysław Janecki ma wiele wspomnień ze swoich biegów. Podczas maratonu w Gdańsku kibicowała mu ok. 25-osobowa grupa znajomych. Pojawiali się w różnych miejscach głośno go dopingując. Po pewnym czasie inni biegacze myśleli, że jest jakąś znaną osobistością, o co zresztą Przemka pytali. Dzięki stworzonej przez kibiców atmosferze udało mu się poprawić swoją “życiówkę” na tym dystansie. Natomiast w Lyonie pewien zawodnik wiedząc z jakiego kraju Przemysław pochodzi, krzyczał za nim “Polska gola”! Ciekawym dla niego doświadczeniem był też udział w paryskim maratonie, odbywającym się po atakach terrorystycznych, gdzie na całej trasie stali żołnierze z karabinami.

 

W  tym roku za granicą planuje wystartować w maratonach w Helsinkach oraz Amsterdamie. Przygotowuje się do nich trenując na obu brzegach Wisły, gdyż mieszka niedaleko. Siłę biegową ćwiczy na górce znajdującej się na Agrykoli przy Łazienkach Królewskich. Oprócz tego raz w tygodniu gra również w piłkę nożną i siatkową.

Share on facebook
Udostępnij
Share on twitter
Tweetnij
Share on linkedin
Udostępnij