Spartańskie Zapiski

spartańskie zapiski

Andrzej Gorzawski z Rybnika od najmłodszych lat był bardzo aktywny sportowo. Najpierw w szkole podstawowej trenował bieganie i biathlon. Później grał w piłkę nożną. Teraz powrócił  do biegania. Jest to jedna z kilku jego pasji. Podczas tej aktywności, która daje mu dużo radości, może się wyciszyć, pozbyć negatywnych emocji oraz przemyśleć pewne sprawy. 

 

Informacje dotyczące swoich doświadczeń biegowych publikował na prywatnym profilu na Facebooku. Jednak w pewnym momencie stwierdził, że nie każdy chce oglądać w aktualnościach wiadomości, które go nie interesują. Wpadł więc na pomysł, żeby założyć stronę pod nazwą “Spartańskie zapiski.” Teraz tam właśnie zamieszcza treści związane z jego aktywnością biegową. Znajomi, którzy podzielają jego pasję mogą na bieżąco śledzić jego poczynania.

Jest członkiem fundacji “Spartanie Dzieciom” stąd też wziął pomysł na nazwę swojego profilu. Zamieszcza tam relacje z treningów oraz zawodów, a także różne informacje i zdjęcia z wielu imprez biegowych. Czasami bierze aparat do ręki i fotografuje innych zawodników, kiedy sam nie startuje.

 

Forma to podstawa

Twierdzi, że bieganie pomaga mu dbać o dobrą formę. Jest mu ona potrzebna również na niwie zawodowej, gdyż pracuje fizycznie jako magazynier. Za swój największy sukces uważa  ukończenie Wielkiego Zbója na dystansie 43 km w górach. Cieszy się z przekraczania swoich kolejnych biegowych granic. Nie zwraca uwagi na wyniki, które są dla niego sprawą drugorzędną. Biega dla frajdy, jak też po to, żeby pomagać innym. Bardzo lubi  startować w górach. Widoki jakie można zobaczyć ze szczytów wynagradzają trud wspinania się na nie. Zdecydowana większość biegów, w których bierze udział ma cel charytatywny. “Biegając pomagam, mam to szczęście, że jestem zdrowy i mogę biegać. Nie każdy miał to szczęście” – takie zdania można przeczytać na jego facebookowym profilu.

Podczas zawodów o nazwie “Po Moczkę i Makówki” wystartował przebrany za rozbójnika. W pewnym momencie kaptur zasłonił mu oczy i okazało się, że biegnie wprost na radiowóz policyjny z… siekierą w dłoni. Na szczęście policjanci nie uznali tego za atak.

 

  – Bieganie jak najbardziej może ubogacać życie człowieka – przekonuje Andrzej Gorzawski. – Dzięki tej aktywności poznałem mnóstwo wspaniałych ludzi, z którymi zrobiliśmy wiele dobrego. Bieganie uczy systematyczności i tego, żeby się nie poddawać, zwłaszcza jeśli chce się pokonywać kolejne granice. Dzięki organizacji biegów rozwijam także umiejętności, które nabyłem podczas studiów.

Andrzej nie korzysta z planów treningowych. Biega 3-4 razy w tygodniu pokonując w tym czasie ok. 50-60 km. Jedną z wielu tras, które przemierza podczas swojej aktywności jest ta wiodąca dookoła Zalewu Rybnickiego. Trenuje również po terenach leśnych. Jego celem jest wystartować w Biegu Ultra Granią Tatr, jednak to nieco odległe marzenia, gdyż najbliższy odbędzie się dopiero za dwa lata, a o uczestnictwie decydują zebrane punkty na innych zawodach oraz losowanie. Póki co w jego tegorocznych planach są jeszcze starty w 3-4 biegach.

 

Poznaj biegaczki i biegaczy, o których piszemy na naszym portalu

Share on facebook
Udostępnij
Share on twitter
Tweetnij
Share on linkedin
Udostępnij