Zarządza Panattoni w Europie – jest jak trener super teamu

Praca Dla Biegacza

Panattoni jest największym deweloperem powierzchni przemysłowej w Europie. Robert Dobrzycki, stoi na czele firmy od 2005 roku, czyli od czasu, kiedy amerykański koncern Panattoni Development Company  otworzył swoje pierwsze europejskie biuro w Polsce. Obecnie pod pieczą Dobrzyckiego jest 7 krajów tj. Hiszpania, Holandia, Anglia, Niemcy czy Czechy. Wcześniej pracował w Menard Doswell, spółce zajmującej się realizacją i zarządzaniem nieruchomościami przemysłowymi, gdzie po kilku latach objął stanowisko dyrektora zarządzającego.



Sport w jego życiu obecny jest od zawsze, choć zapytany o swoje główne zainteresowania w pierwszej kolejności odpowiada: tenis i golf, to bieganie również nie jest mu obce. Jednak po kontuzji, jakiej doznał podczas treningów, zeszło na dalszy plan.

 

Praca Dla BiegaczaNatomiast pasją do aktywności fizycznej stara się zarażać swoich współpracowników. Robi to wyjątkowo skutecznie. Pod koniec ubiegłego roku, mimo obostrzeń związanych z pandemią i pracą hybrydową aż 211 Panattończyków z 8 krajów wzięło udział w firmowej akcji ‘Robomania’ przez dwa tygodnie zbierając punkty w ramach aplikacji Activy. Uprawiali jogging, gimnastykę w domu czy wybierali rower jako formę transportu. Zdobyli aż 143 777 punktów. Każdy punkt to jedna złotówka, która została podwojona przez firmę. Finalnie Panattoni przekazało organizacji UNICEF kwotę 286 354 zł na pomoc dzieciom w Sudanie, Jemenie, Nigrze, oraz Syrii.

 

Cała akcja była formą prezentu na urodziny Roberta Dobrzyckiego, który po tygodniu do niej dołączył.

 

 

 

Spodobał się panu prezent na urodziny od pracowników?

Tak i to bardzo! Bardzo trafiony prezent.

 

Nie od razu dołączył pan do programu „Robomania”. Skąd ta tygodniowa zwłoka?

To była niespodzianka, a do całej akcji zostałem zaproszony właśnie po tygodniu i od razu do niej dołączyłem.

Z pana sportowych planów z dzieciństwa niewiele zostało. Chciał pan zostać piłkarzem, a został szefem Panattoni. Firmy, która pod pana przewodnictwem zbudowała w Polsce ponad 8mln mkw. powierzchni magazynowej.

Może garnitur zakładam częściej od piłkarskiego trykotu, ale marzenie o byciu czołowym graczem w Polsce i na kontynencie spełniłem w stu procentach, choć w obecnej funkcji jestem bardziej trenerem niż zawodnikiem. Ustalam taktykę na kolejne spotkania, strategię na kolejne sezony i robię wszystko by morale mojej drużyny były zawsze na najwyższym poziomie. Kolejne sukcesy mojego teamu Panattoni pozwalają poczuć mi się jak czołowi szkoleniowcy piłkarscy – Jurgen Klopp, Jopeph Guardiola, czy odkrycie ostatniego sezonu Hans-Dieter Flick – a moim zawodnikom stawać się gwiazdami na rynku, jak w futbolowym świecie Robert Lewandowski. Choć ostatecznie piłkarzem nie zostałem, to duch rywalizacji nigdy mnie nie opuścił i staram się nieustannie zarażać nim mój zespół.

 

Dwa tygodnie wspólnej aktywności sportowej pracowników pozwoliło zebrać wam 286 354 zł na rzecz UNICEF. To całkiem okazała kwota. Co na tym zyskała firma?

Przede wszystkim zbudowaliśmy niesamowity team spirit. To że każdy wykonał indywidualnie fantastyczną robotę to jedno, ale zadziałaliśmy wspaniale jako zespół, budując relację, która będzie doskonałym fundamentem pod następne tego typu akcje. Robomania była doskonałym sprawdzianem dla międzynarodowego zespołu, który zdał go śpiewająco, znajdując wspólny język – aktywności fizycznej w słusznej sprawie.

 

A co na aktywności sportowej zyskuje pan, jako szef firmy, w której pracuje ok 450 osób?

Przede wszystkim jestem pełen energii, którą przelewam w trybiki Panattoni. O wiele łatwiej zadbać mi o rozwój firmy, podejmować odpowiednie decyzje, czy wreszcie współpracować z moim zespołem, kiedy czuję się dobrze, a dzięki aktywności fizycznej czuję się dobrze cały czas. Wierzę też, że moją miłością do sportu zarażam kolejnych pracowników, więc na moim zaangażowaniu, zyskuje cała drużyna. Podejrzewam, że stąd też pojawił się pomysł wewnętrzny na tę akcję.

 

Czy zamiłowanie do sportu przekształca się na filozofię prowadzenia Panattoni? Mówi się o Panattoni, jako o firmie, która wykonała mocny zwrot w kierunku zrównoważonego rozwoju. To m.in. fakt, że wszystkie budynki uzyskały certyfikat BREEM, pracujecie nad jeszcze większym ograniczeniem zużycia energii w nich. To wszystko jest bliskie osobom aktywnie uprawiającym sport.

Za sukcesem każdego zawodnika stoi szereg czynników: odpowiednia dieta, dopasowany trening, sztab ludzi – trenerów, terapeutów, medyków, czy wreszcie bliskich i rodziny. Wyciągnięcie któregoś z klocków mogłoby obniżyć wynik o ten centymetr, kilogram, czy sekundę, która zdecyduje o ostatecznej porażce. W Panattoni podchodzimy do tego tak samo, wiemy, że sukces jest niemożliwy bez inwestycji w zrównoważone rozwiązania, ponieważ wpływają one na wiele aspektów: dobrostan pracowników, lokalne środowisko i społeczności, czy wreszcie na oszczędność energii, czy wody, dzięki odpowiednim systemom. Deweloper nie działający na rzecz zrównoważonego rozwoju, to zawodnik, który rezygnuje z odpowiedniej diety i nagle orientuje się, że nie może rywalizować z najlepszymi.

 

Chciałam zwrócić uwagę na drugą stronę medalu. Sport zabiera czas, często powoduje, że myślimy tylko o starcie w maratonie, przygotowania do niego są numerem jeden. Czy takie podejście nie wpływa negatywnie na wyniki pracownika, który zamiast o pracy myśli o starcie w maratonie?

Szczerze mówiąc to mam odmienne obserwacje… Osoby aktywne fizycznie charakteryzują się wysoką motywacją i determinacją. Potrafią działać pod presją, skupiają się na celach, a w pracy są bardziej kreatywni i zmotywowani.

 

Jak więc w życiu prywatnym i zawodowym znaleźć work-life balance? Takie trzy najważniejsze kwestie to…

Widzę w tym dużą relatywność, chociażby w pojęciach praca, czas wolny czy pasja. I chyba nie umiem na to pytanie odpowiedzieć. Oczywiście są takie wydarzenia w życiu czy momenty jak wakacje z rodziną, czy wspólne bycie razem, kiedy jestem tylko dla bliskich, ale z drugiej strony czy zawodowy muzyk jest wolny od muzyki, kiedy spędza swój wolny czas, lub czy sportowiec będąc na wakacjach będzie unikać aktywności fizycznej? 

 

Jak panu udaje się znaleźć czas na aktywność? Obecnie Panattoni jest jednym z najbardziej aktywnych deweloperów na rynku nieruchomości magazynowych. Pandemia ten segment tylko rozbudowała. Z pewnością nie narzeka pan na brak pracy.

Mówi się, że im człowiek ma więcej zadań, tym jest bardziej zorganizowany. Coś w tym jest. Do tego wiele daje niesamowicie zgrany zespół, określenie celu, konsekwencja, regularność i zwyczajnie chęci.

 

Na koniec wróciłabym do dzieciństwa. Żałuje pan, że nie udało się zostać słynnym piłkarzem?

Dzisiaj te pragnienia z dzieciństwa bycia piłkarzem przekuwam na rywalizację na rynku magazynowym i razem z moją drużyną walczę o puchar świata w naszej dyscyplinie!

Share on facebook
Udostępnij
Share on twitter
Tweetnij
Share on linkedin
Udostępnij