Styczeń 2022 ultramaratonki – podsumowanie Wiolki

praca dla biegacza

Styczeń 2022 w skrócie:

 

  1. Start trzymiesięcznego, bezpłatnego szkolenia “Pokochaj Bieganie”
  2. Nadal prowadzę treningi online na Youtube -“Trening Biegacza”
  3. Rozpoczęłam naukę do matury 🙂
  4. Bieg w towarzystwie Gosi Pazda Pozorskiej, Biegającego Małżeństwa i wielu innych biegaczy
  5. Ukończyłam pierwsze zimowe zawody w górach – Zimowy Chudy Wawrzyniec dystans ponad 18 km.
  6. Złożyłam wypowiedzenie umowy o współpracę w Fundacji Rozwoju przedsiębiorczości Twój Startup
  7. Przetestowałam spodnie Graphitti firmy Feelgood For Run – są cieplutkie i milusie
  8. Na portalu natemat.pl ukazał się o mnie artykuł.
  9. Odebrałam statuetkę za przebiegnięcie na pierwszej pozycji na świecie 1000 km.
 

Nowy Rok, Nowe Możliwości, Nowa Energia

 

Końcówka roku 2021 była dla mnie niezwykle pracowita. Tworzyłam platformę szkoleniową na potrzeby bezpłatnego, kwartalnego szkolenia Pokochaj Bieganie, na które zapisało się aż 123 osoby. Bardzo mnie ucieszył tak wysoki wynik. Nie obyło się oczywiście bez problemów. Jak coś się robi pierwszy raz to często przydarzają się rzeczy, których nie byliśmy w stanie przewidzieć. Tak było i tym razem. Tuż tuż przed końcem prac, niechcący skasowałam ważne ustawienia i nawet nie wiedziałam gdzie. Kosztowało mnie to i nerwy, i pracę po nocach, i trochę pieniędzy, gdyż w konsekwencji poprosiłam developera, z którym współpracuję, o pomoc.

Najważniejsze, że platforma ruszyła, uczestnicy szkolą się, wspierają się na grupie i, co bardzo mnie cieszy, są zaskoczeni ilością materiału, jego wartością jak i jakością. Piszą, że nie spodziewali się tak dopracowanego i bogatego szkolenia bezpłatnie.

To miód na moje serce. Po to stworzyłam to szkolenie, aby wesprzeć wiedzą i doświadczeniem wszystkie osoby, które chcą rozpocząć swoją przygodę biegową.

Ten program jest dla wszystkich początkujących i przyszłych biegaczy.

Szczegóły i więcej informacji znajdziesz na mojej stronie wiolkaczurynska.pl/pokochaj-bieganie.

Start kolejnej edycji 1.04.2022 roku i… na 99% też będzie bezpłatne.

Nie, to nie jest Prima Aprilis.

Długo się zastanawiałam co zrobić. Napisałam biznes plan, lejki sprzedażowe, rozmawiałam z kilkoma osobami prowadzącymi swoje biznesy i… doszłam do wniosku, że za nic nie porzucę swojej misji. 

 

Pokochaj bieganie

Chcę pomagać kobietom, wspierać je, pokazywać jak bieganie może odmienić życie. Dawać im narzędzia i uczyć niezależnie od zasobności ich portfeli. 

 

Wiem, że każdy człowiek może w życiu osiągnąć wszystko to co zdecyduje się zrealizować. Z takim hasłem biegam. Dlatego to kwartalne szkolenie jest i pozostanie bezpłatne. 

Oczywiście nie wszystko będzie darmowe, bo ja też mam i rachunki, i koszty, i jem, i piję itd… no, jestem człowiekiem. Jednak trzymiesięczne, kwartalne szkolenie pozostanie bezpłatne. Każda edycja będzie rozpoczynać się 1 dnia danego kwartału w roku. Każdy rok, to cztery edycje. Na drugą można już się zapisać na w/w stronie.

Matura tuż tuż… W 1995 roku zdawałam swoją maturę. Gdyby ktoś mi wtedy powiedział, że będę musiała powtarzać dwa przedmioty, nie uwierzyłabym. No, ale cóż… przepis jest przepis, więc się uczę. Chcę dostać się na studia na kierunek dietetyka, więc muszę spełnić wymagania. No i powiem Ci, że jest trudniej niż przypuszczałam. 

Pamiętam sporo, ale nie na tyle, aby napisać na piątki, a o takie oceny będę się starać. Nie ma co się nad tym rozwodzić. Trzeba się uczyć i tyle, tylko kiedy… 

Bieganie, zawody, treningi, budowanie biznesu, tworzenie stron internetowych dla Klientów, bycie mamą, żoną i jeszcze przyplątała się choroba. 

Na szczęście nic poważnego, ale wyeliminowała mnie z rytmu na prawie tydzień.

 

Chciałam w styczniu przebiec 350 km, a raczej nie zamknę się w 300 km. Trenuję w myślach, mentalnie, może wystarczy… musi wystarczyć. 

 

Mam taki sposób:

Wieczorem, gdy idę spać wyobrażam sobie trening jaki mam zrealizować i później on mi się śni. Według badań naukowych takie treningi podobno są tylko nieznacznie mniej skuteczne niż fizyczne. Zobaczymy… Póki co podchodzę do tego sceptycznie.

 

 

A co mi się przydarzyło? Zapłaciłam cenę za zdjęcie czapki przed Halą Rysianka na zawodach Zimowy Chudy Wawrzyniec. Jak wdrapywałam się na górę, zrobiło mi się bardzo ciepło w głowę, a miałam dwie czapki, więc jedną zdjęłam. Niestety tą grubszą. Na samym szczycie przywitała mnie zamieć i -16 stopni. Czułam jak mróz przewiewa moja twarzoczaszkę, głowę, ale brnęłam dalej…. przecież punkt odżywczy tuż, tuż… Dobiegłam do chaty, ognisko, dudy, założyłam czapkę i poleciałam. Ale te 10 minut wystarczyły. W poniedziałek jeszcze wykonałam trening online, a wieczorem już mnie zmogło.

Także ubierajcie się cieplutko, a twarz smarujcie tłustymi kremami wszystkoochronnymi.

Zawody były cudowne.

 

Podobno warunki były mega trudne, ale ja nie mam porównania. Nie biegałam wcześniej, zimą w górach. Dla mnie było niesamowicie bajecznie. Zaspy miejscami po uda, kopytny śnieg, biel, las, szczyty, potęga przyrody, organizacja i oznakowanie trasy pierwsza klasa. 

 

Za to między innymi kocham bieganie. Za odkrywanie, zwiedzanie i te piękne doznania.

Share on facebook
Udostępnij
Share on twitter
Tweetnij
Share on linkedin
Udostępnij