Ultra ściganie na Pomorzu

Praca Dla Biegacza

Bieganie ma to do siebie, że nie tylko jest sportem dla osób, które samotnie pokonują wiele kilometrów mierząc się z trudnościami, bólem, często z trudnym terenem oraz nieprzewidywalnymi warunkami pogodowymi. Pasję tę można również dzielić z innymi. Wspólnie przeżywać trudne chwile, kryzysy, porażki, jak też momenty chwały, radości oraz euforii. Takie emocje często towarzyszą biegaczom podczas zawodów. Właśnie nastał ten czas, kiedy znów są organizowane ,,po staremu” w normalnych warunkach.

100 mil przez Kaszuby

Na północnych Kaszubach w miejscowości Rumia od 28 do 29 maja odbywał się I Festiwal Biegowy Ultra Way. Organizowali go doświadczeni biegacze długodystansowi pod kierunkiem Dariusza Rewersa wielokrotnego zwycięzcy zawodów ultra oraz medalisty mistrzostw Polski w biegach na orientację.  

W ramach festiwalu odbyło się 5 biegów:  Bieg dla 10 (10 km), Słoneczne Popołudnie (22+ km), Rześki Ranek (50 km), W Blasku Księżyca (100 km+) oraz Poranek Na Plaży (160 km+). Start i meta usytuowane były w Szkole Podstawowej nr 4 w Rumi. W przypadku dystansu 100-kilometrowego biegacze wyruszyli na trasę z polanki położonej w środku lasu przy Jeziorze Dobrym. Organizatorzy specjalnie dla nich przygotowali ognisko, żeby mogli się rozgrzać, gdyż start biegu zaplanowano na godzinę przed północą.
W zawodach wzięło udział  350 zawodniczek i zawodników. Na najdłuższym dystansie 100 mil wystartowały 43 osoby.

Magiczne trasy

Charakterystyczne dla wszystkich dystansów Festiwalu Biegowego Ultra-Way było to, że trasy nie zawsze wiodły po udeptanych i przejezdnych drogach. Organizatorzy chcieli, żeby zawodnicy poczuli magię tej krainy, dlatego często trzeba było zbaczać z utartych szlaków i przedzierać się na przełaj przez lasy, łąki oraz pokonywać malownicze wąwozy. Można tu było poczuć się jak w magicznej, baśniowej krainie. Biegacze często pokonywali też ścieżki wijące się jak serpentyny lub musieli zdobywać szczyty stromych wzniesień czarnego szlaku w okolicach miejscowości Reda i Rumia.

Nierzadko można było spotkać również dzikie zwierzęta zamieszkujące te okolice. Zawodnicy zmagający się z najdłuższymi dystansami mieli też sposobność biegu po plaży, przy samym brzegu morza. Trasy prowadziły także przez morenowe wzniesienia i obszary o ukształtowaniu polodowcowym. Po drodze często trzeba było przebiegać obok malowniczo położonych wsi, mijać jeziora, rzeki, leśniczówki, a także tajemniczo wyglądające mokradła i bagniska. Z tymi miejscami związanych jest wiele legend i podań kaszubskich. Padające przez ostatnie kilka dni deszcze sprawiły, że na drogach w wielu miejscach zalegały kałuże, a błoto przylepiające się do butów zabierało zawodnikom wiele energii i utrudniało bieg. Trasy zawodów prowadziły przez tereny rezerwatów i parków krajobrazowych. Biegacze  przemierzali tereny Puszczy Darżlubskiej, Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego, rezerwatu przyrody „Darżlubskie Buki” oraz „Źródliska Czarnej Wody”, a także  Wysoczyzną Żarnowiecką.

Trasy nie należały do łatwych. Zawodnicy podkreślali, że najtrudniejszyą była ta z 50-kilometrowego dystansu, czyli Rześkiego Ranka. Przychylne komentarze i zadowolenie zawodników sprawiło, że organizatorzy Festiwalu na styczeń planują zimową edycję. 

 

Festiwal zorganizowało Stowarzyszenie Ultra-Way. Imprezę wsparli: Urząd Miasta Rumia, MOSiR Rumia, Starostwo Powiatowe w Wejherowie, Miasto Reda, Gmina Wejherowo, Gmina Puck, a także inne lokalne samorządy. Wydarzenie honorowym patronatem objął Polski Komitet Olimpijski oraz Regionalna dyrekcja Lasów Państwowych.

 

Strona wydarzenia: ultra-way.pl

Zdjęcia: Marcin Piotrzkowski i Patryk Niewiadomski

 

Poznaj biegaczki i biegaczy, o których piszemy na naszym portalu

Share on facebook
Udostępnij
Share on twitter
Tweetnij
Share on linkedin
Udostępnij