Warto być w formie na emeryturze

Praca Dla Biegacza

Wśród biegaczy jest wiele osób w kwiecie wieku, którym aktywność daje wiele radości oraz lepsze zdrowie. Swą sprawnością biją na głowę znacznie młodszą część społeczeństwa. Wspaniałym przykładem pary, która czerpie radość z biegania są Sabina i Leszek Chwalisz z Rumi. To oni są na zdjęciu nagłówkowym to artykułu. (fot. Martyn Bambrowicz – parkrun Rumia)

Wszystko wskazuje na to, że sprawność fizyczna, jaką biegacze zapewniają sobie dzięki regularnym treningom może okazać się bezcenna na emeryturze. Lepsze zdrowie to mniej wydatków na leczenie a więcej na przyjemności.

Prognozy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych na temat naszych przyszłych emerytur wskazują, że czeka nas praca na emeryturze, jeśli nie do końca życia…

Praca Dla Biegacza

O szacunkową wysokość przyszłych emerytur zapytał Zakład poseł Nowoczesnej Adam Szłapka. Otrzymane dane nie wywołują uśmiechu na ustach. Obecni dwudziesto czy trzydziestolatkowie na upragnionej emeryturze będą musieli żyć za niewielką część swojej obecnej pensji.

 

Życie za grosze

Z wyliczeń ZUS wynika, że w 2030 roku, czyli za niecałe 10 lat relacja średniej emerytury do przeciętnej płacy wyniesie ponad 48 proc. Innymi słowy osoby, które w 2030 roku przejdą na emeryturę będą otrzymywały prawie połowę swojego obecnego wynagrodzenia. Gdy spojrzymy na kolejne lata, śmiało możemy powiedzieć, że wizja z 2030 roku brzmi bardzo dobrze.

Pracownicy, którzy przejdą na emeryturę w 2040 roku otrzymają z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych już tylko średnio 37,9 proc. przeciętnej pensji. W 2050 roku stopa zastąpienia wyniesie zaledwie 29 proc., natomiast w 2060 roku emeryci otrzymają 25 proc. swojej obecnej płacy. W 2070 roku stopa zastąpienia będzie wynosiła jedynie 23 proc. przeciętnego wynagrodzenia. Dla jasności, jeśli ktoś będzie zarabiał średnią krajową, która dziś wynosi 5411 zł brutto (dane za 2020 rok), to jego emerytura będzie wynosiła… 1244 zł brutto.

 

Średnio 2,5 tys. zł emerytury

Praca Dla BiegaczaDziś emeryturę pobiera 6 mln osób (dane ZUS za 2020 rok). Jej przeciętna wysokość wynosi 2505 złotych, w porównaniu do ubiegłego roku jest o 5,5 proc. wyższa. Warto podkreślić, że widoczna jest ogromna przepaść między najwyższymi i najniższymi emeryturami. Emeryt, który pobierał najwyższą emeryturę w Polsce co miesiąc otrzymywał na konto aż 33 904 zł miesięcznie, a emeryt z najniższym świadczeniem miał przelew w wysokości … 3 groszy.

Z danych ZUS wynika również, że wzrosła liczba osób pobierających emeryturę minimalną (w wysokości 1200 złotych, a od 1 marca 2021 roku 1250,88 zł – red.). W grudniu 2020 taką kwotę otrzymywało 229 tysięcy, czyli o 6,5 proc. więcej niż rok wcześniej. Z kolei liczba osób pobierających emerytury poniżej 1200 zł wzrosła o 18,8 procent – do 310 tysięcy. W tym świadczenia poniżej 100 zł otrzymywało 5,8 tys. osób, a poniżej 500 zł – 34,3 tys. osób. W zdecydowanej większości te najniższe świadczenia otrzymywały kobiety – aż 83 proc.

Jak wylicza się wysokość emerytury? Zasada jest prosta. Jak w Radiu Zet tłumaczyła Iwona Kowalska-Matis regionalny rzecznik prasowy ZUS na Dolnym Śląsku im dłużej pracujemy przed emeryturą, tym wyższe świadczenie będziemy otrzymywać.

 – Późne zakończenie aktywności zawodowej sprawia, że tzw. statystycznie średnie dalsze trwanie życia ulega zmniejszeniu a to oznacza, że ZUS podstawę obliczenia emerytury dzielić przez mniejszą liczbę miesięcy, czego efektem jest wyższa emerytura – wyjaśnia ekspertka ZUS.

Brak standardów

Brak środków do życia i konieczność pracy „do śmierci” to jeden z problemów, jaki wiąże się z malejącą wysokością emerytur. Jak w raporcie Stopa zastąpienia – czy Polska spełnia standardy Międzynarodowej Organizacji Pracy?” podał Instytut Emerytalny, niebawem nasz system emerytalny nie będzie spełniał przyjętej przez Międzynarodową Organizację Pracy minimalnej normy zabezpieczenia społecznego.

– Przyjęta w 1952 roku Konwencja Nr 102 Międzynarodowej Organizacji Pracy dotycząca minimalnych norm zabezpieczenia społecznego określa zasady i warunki, jakie powinien spełniać system emerytalny funkcjonujący w państwie będącym stroną Konwencji. Jednym ze wskaźników, który brany jest pod uwagę, jest stopa procentowa wypłaty periodycznych świadczeń dla typowych uprawnionych. Wartość ta, będąca stopą zastąpienia, określona została na poziomie 40 proc. Oznacza to, że aby spełnić minimalne standardy Międzynarodowej Organizacji Pracy, system emerytalny powinien zapewniać przyznawanie świadczeń na poziomie nie niższym niż 40 proc. – czytamy w raporcie.

Jak zaznaczają autorzy raportu, jeszcze na koniec 2020 roku przyznawane w Polsce świadczenia emerytalne spełniały kryterium zgodności z Konwencją MOP. Jeszcze, bowiem trzeba zaznaczyć, że w ciągu ostatnich sześciu lat odnotowano spory spadek wartości wskaźnika – wynoszący 10,1 pkt. proc. To pokazuje, że polski system emerytalny zaczyna robić się niewydolnym.

– Gdyby przyjąć wartość stopy zastąpienia z 2014 roku, nowo przyznawana emerytura powinna wynosić średnio 2 969,66 zł. Największa dynamika spadku stopy zastąpienia miała miejsce w 2017 roku, gdy spadek wyniósł 3,7 p. proc. Zmiana ta powinna być oceniana przez pryzmat obniżenia wieku emerytalnego, który wtedy nastąpił. Powyższe obliczenia oznaczają w praktyce, że polski system emerytalny w najbliższych latach przestanie spełniać minimalne standardy, a wypłacane świadczenia będą dalece niewystarczające – podsumowują autorzy opracowania.

Share on facebook
Udostępnij
Share on twitter
Tweetnij
Share on linkedin
Udostępnij