Wilk Kociewski

wilk kociewski

Klaudiusz Kłos ze Skórcza (województwo pomorskie) był zawodnikiem trenującym motocross. Wbrew pozorom w tej dyscyplinie bardzo potrzebna jest dobra kondycja. Dlatego w 2013 roku zaczął biegać, traktując to jako dodatkową aktywność. Po pewnym czasie odkrył, że przejawia talent w tym kierunku, a poza tym ma z tego dużo satysfakcji.

 – Bieganie przede wszystkim daje zdrowie – mówi Klaudiusz Kłos. – Odkąd zacząłem biegać, lepiej się czuję i mam więcej energii. Ta aktywność sprawia, że jestem szczęśliwym człowiekiem, który spełnia swoje marzenia. Mogę rywalizować z innymi oraz przesuwać swoje granice i osiągać kolejne “życiówki”. Ciągle pracuję nad swoim rozwojem fizycznym i psychicznym. Bieganie to moje powołanie i życiowa pasja.

 

Fanpage na Facebooku

Na Facebooku założył fanpage, gdyż chciał dzielić się swoim doświadczeniem i “zarażać” innych pasją do biegania, tak aby oni również mogli korzystać z tej aktywności. Stara się inspirować ich i pokazywać piękno tego sportu. Głównie publikuje relacje z zawodów, zamieszcza informacje na temat swoich treningów, zdrowego odżywiania, a także pokazuje piękno lokalnej przyrody. Głównie Kociewia znajdującego się we wschodniej części Borów Tucholskich, gdzie mieszka od urodzenia. Profil nazwał  “Wilk Kociewski”, ponieważ jest miłośnikiem dzikiej przyrody, a wilk to dzikie zwierze, szybkie, zwinne i z charakterem. Klaudiusz uważa, że charakterologicznie jest do niego podobny.

 – Chyba najbardziej ciekawą sytuacją było spotkanie wilka na treningu – opowiada Klaudiusz Kłos. – . Na początku byłem bardzo zafascynowany ale później pojawił się lekki strach i respekt. Biegliśmy chwilę razem, a gdy się zatrzymałem, przebiegł mi drogę i zniknął w gąszczu zieleni. Niesamowite przeżycie! 

Klaudiusz pracuje jako grafik komputerowy, co  wymaga sporo zaangażowania oraz kreatywności. Uważa, że bieganie pomaga mu być lepszym pracownikiem. Po porannym treningu ma więcej energii i chęci do sprostania swoim obowiązkom zawodowym. Łatwiej i z entuzjazmem wykonuje powierzone zadania, a wszelkie problemy rozwiązuje bez negatywnych emocji.

  – Myślę, że największym moim sukcesem jest to, że zacząłem biegać i wytrwałem w tym 8 lat – opowiada. –  Sam proces treningów i dążenia do wyznaczonych celów to duże osiągnięcie. A jeśli chodzi o zawody, to np. ostatnio byłem 3 open w Biegu Piekarczyka na 5 km w Elblągu. Jestem też pomysłodawcą oraz współorganizatorem Biegu Wilka Kociewskiego, który po raz pierwszy odbędzie się w tym roku. Moje życie zmieniło się na lepsze. Niesamowite jest to jak sport wpływa na rozwój naszego ciała i umysłu. Organizm po prostu potrzebuje ruchu i aktywności fizycznej. Taka jest nasza natura.

 

Wilk ma moc

Klaudiusz Kłos osiąga świetne wyniki podczas zawodów biegowych. Na dystansie 5 km jego rekord życiowy wynosi 17:12, na 10 km 36:12, a w maratonie 02:58:23. Najbardziej lubi startować w biegach ulicznych na 5 i 10 km, jednak dość regularnie w ramach treningów rywalizuje również w zawodach przełajowych.

Skórcz jest bramą do Borów Tucholskich. Do lasu Klaudiusz ma tylko 1 km, a tam wg niego jest  prawdziwy raj dla biegaczy. Są tu rozmaite trasy biegowe: drogi szutrowe, ścieżki krosowe i podbiegi. Jest również droga asfaltowa w lesie o długości 2,8 km z odmierzonymi 100-metrowymi odległościami do szybkich treningów. Do dyspozycji ma również stadion pod lasem z bieżnią żużlową. Dla Klaudiusza te tereny to jego drugi dom, gdzie uwielbia spędzać czas. Tam trenuje, ale także odpoczywa i regeneruje się.  

Najbliższe plany “Wilka Kociewskiego” związane są z wyjazdem na jego pierwszy obóz biegowy do Szklarskiej Poręby. Jesienią chciałby poprawić swoje rekordy życiowe na dystansie 5 i 10 km. Jednak największym marzeniem jest ułożenie sobie życia w taki sposób, żeby móc trenować jak wyczynowy zawodnik.

 

Poznaj biegaczki i biegaczy, o których piszemy na naszym portalu

Share on facebook
Udostępnij
Share on twitter
Tweetnij
Share on linkedin
Udostępnij