Sektor telekomunikacyjny przechodzi obecnie przez gigantyczną transformację, co wyraźnie widać analizując ruchy największych graczy na rynku. Dobrym przykładem z rodzimego podwórka jest Cyfrowy Polsat SA, klasyfikowany w makrosektorze technologicznym, zarządzany przez prezesa Piotra Żaka. Spółka, której audytorem jest Ernst & Young Audyt Polska, ma za sobą solidne fundamenty w postaci wyemitowanych 639 546 016 akcji i zatrudnia imponującą liczbę 8219 osób w całej grupie kapitałowej, przy 962 pracownikach w samej spółce bazowej według danych z 2024 roku. Choć historycznie firma ta kojarzy się głównie jako potężna grupa multimedialna oferująca płatną telewizję satelitarną oraz szerokopasmowy internet, jej dzisiejsze portfolio jest znacznie bardziej złożone. Obejmuje ono produkcję telewizyjną, usługi na rynku międzyoperatorskim, ale coraz częściej wykracza daleko poza tradycyjną telekomunikację. Zarząd zdecydował się na odważne wejście w segment nieruchomości, a co ważniejsze, w zieloną energię. Produkcja ze źródeł odnawialnych i budowanie kompleksowego łańcucha wartości wokół gospodarki wodorowej wyraźnie pokazują, że firma szuka nowych wektorów wzrostu dla biznesu i klientów indywidualnych.
Amerykański dylemat inwestycyjny Zupełnie inaczej sytuacja wygląda za oceanem, gdzie uwaga rynku skupiona jest na tym, kto wygra wyścig technologiczny w nowej rzeczywistości. Przed inwestorami stoi dość trudny wybór między dwiema potęgami, z których każda ma zupełnie inną wizję budowy wartości: Lumen Technologies oraz AT&T. Obaj operatorzy operują na rynku światłowodów i zaawansowanych usług sieciowych, ale ich podejście do pozyskiwania kapitału znacząco się różni. Na pierwszy rzut oka można odnieść wrażenie, że mamy do czynienia z firmami o zupełnie różnym profilu ryzyka i potencjału.
Lumen i jego zwrot ku AI Lumen jawi się jako modelowy przykład wielkiej restrukturyzacji. Zamiast walczyć o ułamki procentów na rynku konsumenckim, zarząd całkowicie przebudowuje wizerunek firmy, pozycjonując ją jako kluczową sieć dla sztucznej inteligencji. Plan opiera się na trzech filarach, do których należy budowa infrastruktury pod AI, przenoszenie usług sieciowych do chmury oraz rozbudowa sieci partnerów. Potężny boom na sztuczną inteligencję generuje niesamowite zapotrzebowanie na szybkie połączenia światłowodowe z niskimi opóźnieniami pomiędzy chmurami obliczeniowymi, centrami danych i klientami korporacyjnymi. Przynosi to bardzo konkretne rezultaty. Wystarczy wspomnieć, że pod koniec czwartego kwartału 2025 roku Lumen chwalił się portfelem zamówień o wartości 13 miliardów dolarów w segmencie Private Connectivity Fabric (PCF).
Firma zawarła niedawno mocne partnerstwo z Amazon Web Services. Umożliwia ono klientom biznesowym stawianie prywatnych połączeń w kilka minut zamiast tygodni, a wszystko opiera się na automatyzacji zarządzanej z poziomu oprogramowania. Sama platforma Network-as-a-Service (NaaS) obsługuje już ponad dwa tysiące klientów, a rozwiązania takie jak Internet on Demand (IoD Offnet) otwierają przed spółką zupełnie nowe rynki. Mocne partnerstwa z takimi podmiotami jak Palantir, Commvault czy QTS przekładają się już na ponad 180 poważnych szans sprzedażowych. Lumen tnie również potężnie koszty i dług. W 2025 roku zdołano obniżyć wydatki operacyjne o 400 milionów dolarów. Do końca 2026 roku oszczędności mają sięgnąć 700 milionów, a rok później zamknąć się w kwocie okrągłego miliarda dolarów. Wszystko to, w połączeniu z lepszą strukturą przychodów, ma stanowić solidną bazę pod oczekiwany skokowy wzrost wskaźnika EBITDA, który na 2026 rok szacowany jest na 3,1-3,3 miliarda dolarów.
Przewidywalna maszyna AT&T Tymczasem AT&T wydaje się być ostoją przewidywalności, stawiając na sukcesywną ekspansję oraz powiększanie bazy abonentów. Posiadając pozycję jednego z największych dostawców usług bezprzewodowych w Ameryce Północnej, firma z dużą konsekwencją realizuje swój plan. Patrząc na wyniki z 2025 roku, do bazy operatora dołączyło ponad 1,5 miliona nowych numerów abonamentowych, co jest piątym takim rokiem z rzędu. To samo dotyczy światłowodów, gdzie przez ósmy rok z rzędu przybyło ponad milion nowych klientów. Świetnie radzi sobie również usługa AT&T Internet Air, która zyskując 875 tysięcy abonentów, podwoiła swoją bazę od początku roku.
Kluczem do strategii giganta jest bez wątpienia agresywna ekspansja infrastruktury światłowodowej. Wykorzystując zasoby pozyskane zresztą od samego Lumena i Gigapower, AT&T chce zwiększać zasięg w ogromnym tempie. Plan zakłada przejście z 3 milionów nowych lokalizacji podłączonych w 2025 roku do poziomu 4 milionów rocznie w 2026 roku. Ostatecznym celem jest dotarcie z usługami do 40 milionów lokalizacji, stanowiąc gigantyczny skok z pułapu 32 milionów punktów. Do końca tej dekady firma chce podłączać regularnie około 5 milionów miejsc każdego roku. Strategia łączenia ofert komórkowych ze światłowodem sprawdza się znakomicie. Współczynnik konwergencji wzrósł o 200 punktów bazowych rok do roku, docierając do poziomu 42 procent, a zarząd głośno mówi o planach przekroczenia bariery 50 procent w niedalekiej przyszłości. Mimo ogromnych wydatków na infrastrukturę firma świetnie pilnuje finansów. Procesy transformacji i redukcji przestarzałych systemów przyniosły oszczędności przekraczające miliard dolarów w samym 2025 roku, a do końca 2028 roku mają się powiększyć o dodatkowe 4 miliardy. Daje to niesamowicie stabilne perspektywy dla rosnących wolnych przepływów pieniężnych w nadchodzących latach.