Branża transportu szynowego i logistyki przechodzi obecnie przez niezwykle dynamiczny okres, a poszczególne rynki zmagają się z zupełnie różnymi wyzwaniami. Z jednej strony duzi, ugruntowani gracze w Europie skupiają się na optymalizacji swoich struktur operacyjnych. Z drugiej, producenci z Azji śmielej wychodzą z ofertą na zewnątrz, aktywnie zdobywając nowe rynki zbytu na innych kontynentach.
Wyzwania i potencjał polskiego giganta
Dobrym przykładem sytuacji na Starym Kontynencie jest PKP Cargo SA. Spółka z sektora transportu i logistyki, powiązana z makrosektorem produkcji przemysłowej i budownictwa, znajduje się obecnie w procesie restrukturyzacji. Zarząd, na czele którego stoi prezes Zbigniew Prus, mierzy się z koniecznością uporządkowania biznesu. Mimo tych zawirowań polska firma pozostaje potężnym operatorem kolejowych przewozów towarowych, zaliczanym do ścisłej czołówki w Unii Europejskiej. Skala działalności wciąż robi ogromne wrażenie. Biorąc pod uwagę dane za rok 2024, sama spółka zatrudnia 9786 osób, podczas gdy w całej grupie kapitałowej pracuje ponad 14,7 tysiąca pracowników. Na giełdzie w obrocie znajduje się blisko 44,8 miliona akcji przewoźnika.
Firma dysponuje licencjami i rozbudowaną infrastrukturą, co pozwala jej na działanie w dziewięciu unijnych państwach. PKP Cargo to nie tylko pociągi towarowe przemierzające kontynent. To kompleksowa machina oferująca usługi intermodalne, w tym bardzo popularny transport kontenerowy, a także zaawansowaną spedycję opartą na łączeniu różnych gałęzi transportu. Do tego dochodzi bogata sieć terminali przeładunkowych, w których realizowane są usługi składowania i magazynowania towarów, a także obsługa bocznic i działania trakcyjne. Co ciekawe, grupa jest w dużej mierze samowystarczalna. Posiada własne zaplecze techniczne do utrzymania oraz naprawy taboru, a jej działalność sięga nawet tak specyficznych obszarów, jak rekultywacja terenów poprzemysłowych.
Ofensywa eksportowa kolei indyjskich
Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w innej części globu, gdzie główny nacisk kładzie się na produkcję i eksport sprzętu. Indian Railways z powodzeniem zamknęło właśnie lukratywny kontrakt na dostawę dziesięciu spalinowo-elektrycznych lokomotyw dla Mozambiku. Ostatnia partia maszyn dotarła niedawno drogą morską do portu w Maputo. Cała transakcja została zrealizowana za pośrednictwem państwowej firmy RITES, natomiast za samą produkcję odpowiadały zakłady Banaras Locomotive Works (BLW) zlokalizowane w mieście Varanasi.
Zrealizowane zamówienie obejmowało potężne jednostki AC-AC o mocy 3300 koni mechanicznych. Proces wysyłki był skomplikowany logistycznie i trwał przez cały 2025 rok. Pierwsze dwie maszyny opuściły fabrykę w czerwcu. Kolejne dostawy realizowano w partiach przez wrzesień, październik oraz grudzień, aż do ostatecznego sfinalizowania kontraktu. Lokomotywy zostały zaprojektowane na specjalne zamówienie i dostosowane do wąskiego rozstawu szyn typu Cape gauge (1067 mm), na których bez problemu mogą rozwijać prędkość do 100 km/h. Projektanci sporo uwagi poświęcili też komfortowi załogi. W nowoczesnych kabinach maszynistów pojawiły się między innymi lodówki oraz płyty grzewcze, co znacząco ułatwia pracę podczas wielodniowych tras.
Ambicje wykraczające poza własny kontynent
Dla zakładów BLW, funkcjonujących w ramach indyjskich kolei państwowych, dostawy do Mozambiku to kolejny dowód na skuteczność obranej strategii biznesowej. Od 2014 roku firma regularnie buduje swoją pozycję silnego hubu eksportowego, wysyłając lokomotywy do takich krajów jak Birma czy Sri Lanka.
Działania te wpisują się w znacznie szerszy trend. Indie od dłuższego czasu agresywnie rozszerzają eksport różnego rodzaju wyposażenia kolejowego. Mowa tu już nie tylko o krajach afrykańskich, ale też o rynkach europejskich, na które trafiają indyjskie wagony metra, wózki widłowe czy wagony pasażerskie. To dobitnie pokazuje, jak tamtejszy przemysł próbuje na stałe zaznaczyć swoją obecność w potężnych globalnych projektach infrastrukturalnych. Zestawienie tych dwóch światów jasno udowadnia, że podczas gdy europejscy giganci tacy jak PKP Cargo optymalizują swoje zasoby i utrzymują gigantyczne sieci operacyjne, nowi gracze z Azji wykorzystują ten czas na bezpardonową walkę o pozycję dostawców technologii dla całego świata.